czwartek, 13 grudnia 2012

Mali żebracy

Dzieci zmuszane do żebraniny - bezkarnie

Wciąż się słyszy - rodzina to, rodzina tamto. Prawa dziecka, broń Boże klapsa na pupę przylepić czy w ogóle ukarać tak, jak mały buntownik na to zasługuje... a z drugiej strony mamy rzeczywiste, ewidentne i powszechne znęcanie się nad dziećmi, z którym podobno nic nie można zrobić. i o ile można zabrać w majestacie prawa dzieci rodzinie, która nagle zbiedniała, to nie można nic zrobić zwyrodnialcom, zmuszającym swe pociechy do żebraniny. I Bóg wie jeszcze do czego. Ładne mi "europejskie prawo". Zasłanianie się tym, ze żebrzące z maluchami kobiety nie mają polskiego obywatelstwa, jest zwykłym wygodnictwem. Znajdują się na polskiej ziemi, obowiązuje je więc polskie prawo. A jak nie chcą go przestrzegać, z automatu odbierać dzieciaki i przekazywać do adopcji. Bo robienie z nich maszynek do wyciągania pieniędzy od naiwnych okalecza je na resztę życia! Nie ma co się dziwić, że wyrastają potem na złych, nic nie wartych ludzi. To nie tylko wina ich rodziców - równiez kalekiego prawa, które dopuszcza takie sytuacje.

Co robić? Proste. Traktować Cyganów, Rumunów, Ukraińców nie jako gorszych, ale jako rzeczywiście równych w obliczu litery prawa państwa, w którym prowadzą swój proceder! Ale to byłaby przecież nietolerancja wobec mniejszości! A że ta mniejszość łamie polskie i europejskie prawo, znęca się nad dzieciakami psychicznie i fizycznie, demoralizuje je - widać nie ma żadnego znaczenia. Uczciwszy uszy, takie prawo i taka "tolerancja" gówno są warte. I tyle w temacie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz