sobota, 1 września 2012

Strzelał do dzieci z wiatrówki. Poszło o psa

Strzelał do dzieci z wiatrówki. Poszło o psa

Dzieci i dzieci... Dzieckiem nazywa się wielkie chłopisko, dwa razy większe ode mnie i agresywne. A samoobronę - znęcaniem się nad dziećmi.  Nic więc dziwnego, że rośnie liczba ciężkich przestępstw, dokonywanych przez te "dzieci", które czują się zupełnie bezkarne. A spokojni obywatele nie mają prawa bronić się przed nimi nawet na terenie własnej posesji.
Nazywanie młodocianych bandytów "dziećmi" to zwykłe nadużycie. A skoro już mają być określani jako "dzieci" - to niech odpowiedzialność za ich wybryki, i to pełną, ponoszą ich rodzice. To oni wychowali pasożyta społecznego, niech za niego odpowiadają przed sądem, póki jest nieletni. Niestety, prawo mówiące o tym, ze za szkody wyrządzone przez dzieci odpowiadają rodzice, ma swe odniesienie wyłącznie w stosunku do takich psot jak wybicie szyby. A szkoda.
Niedługo naprawdę strach będzie wyjść na ulicę, nawet tam, gdzie patrolują policjanci. bo i który z naszych dzielnych mundurowych zaryzykuje ustawienie agresywnego smarkacza do pionu? Potem może stracić pracę lub nawet trafić do więzienia, bo to przecież "dziecko". Według mnie ten, kto popełnia przestępstwo przeciw życiu, mieniu i zdrowiu obywatela, automatycznie powinien być klasyfikowany i sądzony jako dorosły, bez względu na wiek. Zaś interweniujący policjanci powinni mieć bezwzględne prawo użycia pałki w sytuacji wymagającej stanowczego działania. Nawet gdy przechrzczonym po tyłku będzie nieletni. Dość dorosły by napadać = dość dorosły by obrywać od organów ścigania.
A kto teraz zacznie mówić o "prawach dziecka", powinien choć raz zostać obiektem napaści nieletnich bandziorów. W ciągu minuty zmieni zdanie, gwarantuję.

2 komentarze:

  1. Evivo i ja uważam, że jak ktoś popełnia przestępstwa jak dorosły niech odpowiada przed sądem jak dorosły. Bo kary dla nieletnich bandytów to śmiech na sali. A jak się zaczniesz bronić przed takimi to zostaniesz oskarżona o przekroczenia obrony koniecznej. No chyba, że on wcześniej dźgnie Cię nożem to wtedy może i można...

    A'propos praw dziecka. Słyszałaś alarmujące dane o wzrośnie przestępczości w szkołach?

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście że słyszałam. Bo i czego się spodziewać, gdy dzieci nie są karane za nic, za to karani są dorośli, gdy próbują je zdyscyplinować?

    OdpowiedzUsuń