sobota, 16 czerwca 2012

Chuligani na specjalnych prawach

Trwa Euro 2012. Chcąc nie chcąc człowiek - bombardowany ze wszystkich stron - dowiaduje się, kto wygrał, kto przegrał i kto kogo natłukł na trybunach. Chuligani to chuligani, wiadomo. Ale czemu stadionowi są gorsi niż inni?
Słuchając wypowiedzi naszych polityków człowiek zawsze ma wrażenie, że ktoś tu zwariował. Teraz też

Nie pamiętam, by kiedykolwiek politycy wypowiedzieli się, że ktoś dostał za małą karę za gwałt, znęcanie się nad rodziną lub zakatowanie zwierzęcia. Natomiast bardzo ich oburza łagodne traktowanie stadionowych chuliganów. A co oni zrobili, trochę zamieszania? Bez przesady, należy się im kara, ale chyba nie doraźna egzekucja ani dożywocie! Zachowajmy jakieś proporcje

Jest jeszcze jedna ciekawa sprawa. Otóż przy okazji rozrabiaków z zielonej murawy okazuje się, że sądy mogą działać sprawnie i szybko. Czemu nie udaje im się to w innych sprawach, ciągnących się latami? Skąd te podwójne standardy?

Niestety nikt nie umie mi na to odpowiedzieć.

1 komentarz:

  1. Witam! Ja troszkę odbiegnę od tematu. Czytam właśnie Pani książkę pt. "Dusza" i mam pytanie. Czy zamierza Pani napisać jej kolejną część?Będę wdzięczna za odpowiedź.

    Pozdrawiam,
    awiola


    subiektywnie.o.ksiazkach@gmail.com

    OdpowiedzUsuń