wtorek, 22 maja 2012

Spałować!

Żeby było jasne: nie pasuje mi zestawianie jakiegokolwiek polityka z pewnym sympatycznym zwierzątkiem, mz którego przyrządza się smaczną golonkę. Można i żeberka. Nie, nie daję w ten sposób wyrazu szacunku dla polityków. Ja po prostu bardzo szanuję świnie.

Abstrahując od zwierzaczków jadalnych spójrzmy, co ściągnęło na głowe naszego noblisty gniew ludu.Otóż ten mistz w skoku przez płot, legenda walki o wolność r owność i sprawiedliwość wyraził się, ze premier powinien co zrobić? Spałować ludzi pracy, protestujących przeciw zamienianiu ich w bydło robocze bez żadnych praw. Taki tekst nawet w ustach zwykłego polityka wywołałby burzę. Użycie go przez kogoś takiego jak pan Wałęsa jest niedopuszczalne. Pogarda tego człowieka wobec ludzi, z których sam się wywodzi i którym zawdzięcza absolutnie wszystko - jest nieporównywalna z niczym. Nasz były prezysdent przeszedł sam siebie. W słowniku ludzi kulturalnych nie ma wyrazów, którymi można by prawidłowo określić jego zachowanie.

Anglicy mają pewne bardzo celne przysłowie "Nie ma nic gorszego na tym świecie niż uszlachcony lokaj." Przysłowia zaś, moi drodzy, są mądrością narodów. Póki pan Wałęsa był prostym elektrykiem i mieszkał w nędznej chacie, póty gotów był całą Polskę podpalić w obronie ludzi pracy. Teraz, gdy sam nie wie, co ma robić z forsą, patrzy z góry na wszystkich, co mają mniej od niego i traktuje naród jak hołotę bez prawa głosu. Nie ma co się dziwić, że potem zamieszcza się na jego temat niewybredne żarty.

Tylko że żaden żart już nie złagodzi pogardy, jaką budzi ten człowiek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz